Skuteczne metody mierzenia tkanki tłuszczowej w organizmie
Najlepszym przyjacielem podczas odchudzania powinna być zwykła miarka krawiecka. Jest to niezwykle tani przedmiot, który w bezlitosny sposób wskazuje, czy nasza waga jest w normie, czy też mamy nadwagę. Wystarczy zmierzyć talię na wysokości pępka. Jeśli masz więcej niż 80 centymetrów w obwodzie talii, grozi ci otyłość brzuszna, dlatego nie zwlekaj z rozpoczęciem kuracji odchudzającej. W przypadku mężczyzn sygnałem alarmowym jest obwód talii powyżej 94 centymetrów. Im więcej mamy nadprogramowych centymetrów, tym bardziej narażone jesteśmy na przewlekłe choroby, takie jak cukrzyca, choroba serca, udar i rak. Dużo droższą metodą jest DEXA (Dual Energy X-ray Absorpitometry), czyli metoda skanowania ciała rentgenem, który w ciągu 10 minut jest w stanie określić zawartość tłuszczu w organizmie, gęstość kości oraz zawartość mięśni. Oprócz ustalenia ogólnej ilości tłuszczu w ciele, metoda ta pozwala sprawdzić, ile tkanki tłuszczowej mamy w poszczególnych partiach ciała. DEXA to jedna z najbardziej dokładnych i rzetelnych metod pomiaru tkanki tłuszczowej. Ponadto jest nieinwazyjna. Niestety, jej cena jest stosunkowo wysoka. Równie skuteczną, ale tańszą metodą pomiaru tłuszczu w organizmie jest ważenie hydrostatyczne. Polega ono na zanurzeniu się w zbiorniku z wodą. Na podstawie ilości wody wylanej ze zbiornika oblicza się gęstość ciała i zawartość tkanki tłuszczowej. Mimo iż ważenie hydrostatyczne to efektywna metoda pomiaru, konieczność zanurzenia się w wodzie może zniechęcać niektórych do skorzystania z niej. Mniej kłopotliwa w zastosowaniu jest kabina Bod Pod. To urządzenie wykorzystuje przemieszczenie powietrza w określaniu zawartości tkanki tłuszczowej. Nie trzeba zanurzać się w wodzie, ale konieczne jest zachowanie spokoju i nieruszanie się.
Jakie metody pomiaru tkanki tłuszczowej są mało efektywne?
Najpopularniejszą metodą obliczania, czy nasza waga jest w normie, jest wskaźnik BMI. Wystarczy kilka minut, by przekonać się, czy jesteśmy w grupie ryzyka nadwagi lub otyłości. Jednak wskaźnik BMI nie informuje nas, jaką mamy zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie. Nieco bardziej przydatne są wagi z pomiarem tłuszczu w ciele. Te urządzenia są wygodne w użyciu, ale, niestety, nie zawsze dokładne. Wiąże się to z faktem, iż tego typu wagi są bardzo wyczulone na poziom nawodnienia organizmu. Nawet cykl miesiączkowy może wpłynąć na pomiar. Mało efektywne są również kalipersy. Są to specjalne urządzenia przypominające cyrkiel połączony z miarką. Aby zmierzyć zawartość tkanki tłuszczowej, należy chwycić nimi fałdkę tłuszczu na brzuchu lub w innym miejscu. Skuteczność kalipersów w określaniu zawartości tkanki tłuszczowej zwykle jest jednak niewielka, co ma związek ze sposobem dokonywania pomiaru. Tylko doświadczona osoba jest w stanie uzyskać wiarygodny pomiar. Problemem może być również samo urządzenie. Tanie, plastikowe kalipersy są najczęściej niemal bezużyteczne. Niską skuteczność w mierzeniu tkanki tłuszczowej wykazano również w przypadku pomiarów dokonywanych podczerwienią. Niektórzy specjaliści określili tę metodę zupełną stratą pieniędzy. Równie bezużyteczne jest korzystanie z tabelek wagi i wzrostu.
Pomiar tkanki tłuszczowej może nas zmobilizować do zdrowszej diety i ćwiczeń fizycznych. Jednak nieprawidłowo przeprowadzone obliczenia lub zastosowanie mało dokładnej metody mogą nas wprowadzić w błąd. Dlatego też warto skorzystać ze sprawdzonych i uznanych sposobów mierzenia zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.