Ryby na świątecznym stole
Ryby są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Są doskonałym źródłem także białka oraz witamin z grupy B.
Zdaniem mgr Joanny Sobczak, dietetyka klinicznego, na naszym świątecznym stole powinny znaleźć się tłuste ryby morskie, takie jak np. łosoś, halibut i dorsz.
- Są to zdrowe, łatwo dostępne i smaczne ryby. Z powodzeniem mogą zastąpić karpia - mówi dietetyk kliniczny.
Prof. Flisiak: Nie ma dowodów, że śmiertelność po szczepionce wśród seniorów jest większa
Ekspert dodaje, że warto kupić także pstrąga, którego hoduje się w Polsce. Ryba jest dużo tańsza niż łosoś, a jest nawet zdrowsza. Choć nie jest rybą morską, to zawiera wiele wartości odżywczych. Ma delikatne, chude mięso zawierające sporą dawkę kwasów tłuszczowych omega-3, które pełnią istotną rolę w funkcjonowaniu naszego organizmu. Ponadto wspomagają pracę serca, wzmacniają kości oraz chronią przed nowotworami.
Pstrąg tęczowy zalecany jest osobom zmagającym się z chorobami reumatycznymi i osteoporozą. Jest źródłem fosforu, potasu, magnezu, selenu i wapnia. Posiada również niezbędną dla zdrowia oczu witaminę A oraz witaminę D, która wraz z wapniem dba o nasze kości.
Zdaniem dietetyczki na świątecznym talerzu powinny znaleźć się także śledzie.
- Najlepiej nie podawać ich ze śmietaną lub sosem. Można przyrządzić je w oleju lub w zalewie octowej z cebulą - zauważa Sobczak.
Według dietetyczki powinniśmy kupować ryby z certyfikowanych połów, zwłaszcza ryby morskie, które zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Ryby te zostały złowione w ekologiczny sposób, który nie zaburzył ekosystemu ich życia.
- Polecam tego typu ryby zwłaszcza osobom, którym zależy na spożywaniu ekologicznych produktów - twierdzi Joanna Sobczak.
Których ryb należy unikać?
Zdaniem Joanny Sobczak jedyną rybą, której naprawdę należy unikać, jest panga. To słodkowodna ryba tropikalna, która należy do głównych gatunków pozyskiwanych w Rzece Mekong. Jej naturalny zasięg występowania obejmuje rzeki Azji Południowo-Wschodniej. Jest to gatunek wysoce migracyjny. Pangi przemieszczają się nawet kilkaset kilometrów.
- Panga jest hodowlaną rybą, którą karmi się w specyficzny sposób. Nie zawiera wielu wartości odżywczych - mówi Joanna Sobczak.
Według dietetyczki podczas przygotowań wigilijnego stołu możemy zrezygnować z zakupu rzecznych ryb np. karpia.
- Są one muliste. Zawierają mniej wartości odżywczych. Ryby te żyją w stawach hodowlanych. Nie będą zatem tak zasobne w kwasy tłuszczowe omega-3, jak ryby morskie - wyjaśnia Joanna Sobczak.
Według dra Łukasza Durajskiego, pediatry i członka WHO w Polsce, najgorszym rodzajem ryb są te hodowane w miejscach, gdzie wchłaniają wszystkie szkodliwe składniki ze środowiska naturalnego.
- Czasami kupujemy wodniste filety. Po usmażeniu są bardzo rozmiękczone. Nie polecam takich ryb, gdyż nie są one zdrowe - informuje lekarz.
Zdrowa, ale zachowaj umiar
Zdaniem dietetyczki chociaż ryby są zdrowe, to należy zachować umiar w ich jedzeniu podczas wigilijnej wieczerzy.
- Myślę, że na naszym talerzu powinno znaleźć się 200-300 gramów ryby w ciągu dnia. Jest to optymalna, dobra porcja. Nie należy przesadzać z ilością ryb, tym bardziej że podczas świąt jemy także inne rzeczy - wyjaśnia Joanna Sobczak.
Ekspertka dodaje, że ryby najlepiej jest upiec, ugotować na parze albo grillować. Smażenie jest najgorszym wyborem.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.