Szkodliwe skutki jedzenia przed snem
Brak śniadania lub mała przekąska w biegu. W pracy - dużo kawy, jakiś wafelek, drożdżówka, czasami ciastko. A po powrocie do domu - wilczy apetyt i niekończąca się wędrówka do lodówki, obfite kolacje lub obiadokolacje. Tak coraz częściej wygląda nasz żywieniowy rozkład dnia. I ostatni grzech - gdy w końcu się najemy, bardzo często zalegamy na kanapie.