W lustrze zauważył jak spod koszulki wystaje wielka fałda tłuszczu. Od tamtej pory zrzucił niemal 30 kg
Źródło zdjęć: © Facebook @TrenerMaksym
Jeszcze kilka lat temu nie zwracał uwagi na to, co i kiedy je. Imprezy kończył o czwartej rano nad kanapką i colą w McDonaldzie. Pewnego dnia zauważył w lustrze jak spod koszulki wystaje mu wielka fałda tłuszczu. Wskaźnik na wadze wskazywał wtedy 112.5 kg. To był dla Maksyma Ziółkowskiego impuls. Dzisiaj, o niemal 30 kg lżejszy, jest trenerem personalnym. W rozmowie z nami mówi o swojej metamorfozie.