W tym artykule:
Czy to naprawdę problem?
Niejadków jest naprawdę dużo, szczególnie w wieku przedszkolnym. Większość wyrasta z tego etapu i trudność pozostaje tylko wspomnieniem. Jednak czy zawsze rodzice mogą liczyć na to, że czas przyniesie poprawę? Czy neofobia żywieniowa to wymysł nadwrażliwych rodziców, którzy chcą znaleźć nazwę na trudności dziecka?
O zdrowiu przy kawie". Tak atakuje KZM, symptomy mogą przypominać grypę
Nie jest to na pewno wymysł, tak jak wymysłem nie są inne fobie wieku dziecięcego i/lub dorosłego. Dziś nikt nie kwestionuje arachnofobii, klaustrofobii itd. Dlaczego zatem tak trudno zdiagnozować neofobię żywieniową?
Zanim dziecko trafi do specjalisty, szuka pomocy u lekarza pierwszego kontaktu. Ten jednak często uspokaja rodzica, bo wszystkie wskaźniki typu: waga, morfologia utrzymują się w granicach normy. Czasem pojawia się lekka anemia, ale w ogromnej ilości przypadków nawet poziom żelaza jest prawidłowy.
Nie ma testów medycznych, które mierzyłyby… jakość spożywanych przez dziecko posiłków. Skoro nie ma niepokojących objawów (spadek wagi, anemia), nie ma choroby. Z punktu widzenia rodzica i dziecka jest jednak zupełnie inaczej. Choć neofobia żywieniowa nie zagraża życiu, to stanowi ogromną przeszkodę w nabieraniu przez dziecko samoakceptacji i poczucia własnej wartości. Jest też źródłem konfliktów w rodzinie oraz zaburzeniem utrudniającym satysfakcjonujące, bliskie relacje z innymi. W dłuższej perspektywie neofobia żywieniowa, uniemożliwiając zdrową, zbilansowaną dietę, bezpośrednio wpływa na potencjalne trudności zdrowotne.
Przyczyny
Z licznych wywiadów z rodzicami dzieci z neofobią żywieniową wynika, iż w wielu przypadkach objawy widoczne są już od urodzenia, a u zdecydowanej większości ujawniają się przed 3. rokiem życia. Przyczyną ograniczenia przez dziecko swojego menu nie są preferencje żywieniowe. Trudności nie powstają także ze względu na błędy wychowawcze rodziców. U dzieci z neofobią żywieniową obserwuje się często wyzwania związane z rozwojem układu nerwowego (zaburzony schemat rozwoju, często pominięcie tzw. kamieni milowych rozwoju). Wyżej opisana sytuacja może być związana z nieprawidłowym przebiegiem ciąży, trudnym porodem, wcześniactwem lub ciężkimi chorobami przebytymi w okresie niemowlęcym lub wczesnodziecięcym.
Na bazie powyższych trudności w trakcie rozwoju dziecka narastają zaburzenia sensoryczne: nadwrażliwość na dotyk, zapachy, czasem też dźwięki. Kontakty z jedzeniem zaczynają zamieniać się w porażkę, do tego dochodzi często silne napięcie związane z presją z zewnątrz (namowy rodziców, osób w przedszkolu itp.). Napięcie, jakie towarzyszy posiłkom, jest kolejnym czynnikiem skłaniającym dzieci do unikania sytuacji związanych z jedzeniem, szczególnie tego, co nowe i nieznane.
Problem z jedzeniem wybranych pokarmów może mieć też podłoże genetyczne, na co wskazywać mogą podobne trudności występujące często u jednego z rodziców dzieci z neofobią żywieniową. Wybiórcze jedzenie często towarzyszy szerszym zaburzeniom rozwojowym, np. zaburzeniom ze spektrum autyzmu.
Zdarza się również tak, że żadna z wyżej opisanych sytuacji nie dotyczy dziecka, a mimo to znacząco ogranicza ono ilość spożywanych produktów. Nie da się zatem w 100 proc. wskazać przyczyn powstania opisywanego zaburzenia.
Jak pomóc?
Wielu rodziców słyszy, że najlepszym rozwiązaniem jest poczekanie, aż dziecko samo wyrośnie z takiego zachowania. Oczywiście, jeśli trudności dziecka są niewielkie, można spróbować takiej strategii. Jednak to, że dziecko nie traci na wadze i nie ma nieprawidłowych wyników badań, nie znaczy, że problem nie istnieje.
Napięcie, które narasta wokół sytuacji związanych z jedzeniem, nie sprzyja bliskim relacjom w rodzinie. Jedzenie jest też często przyczyną stresu w przedszkolu, szkole, uniemożliwia dziecku wyjazd na wycieczki, czy dalsze wakacje. Dziecko, które nie czuje się swobodnie podczas posiłku i nie jest w stanie zjeść śniadania lub obiadu razem z rówieśnikami, może czuć wstyd i odrzucenie. Dodatkowo ograniczona dieta jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek profilaktyki zdrowotnej i może narażać dziecko w późniejszym czasie na poważne choroby.
Może więc przegłodzić dziecko w nadziei, że zmusi to je do spróbowania czegoś nowego? Z doświadczeń rodzin dotkniętych problemem wynika, iż nie jest to skuteczna strategia. Głodzenie dziecka wystawia na silny stres całą rodzinę i jest przeżyciem traumatycznym.
Skuteczną pomocą w poradzeniu sobie z wybiórczym jedzeniem może być jedynie kompleksowy program uwzględniający trudności dziecka we wszystkich sferach rozwoju, a także system rodzinny. Nie można wskazać na jednego specjalistę lub jedną metodę. Psycholog zajmie się emocjami, behawiorysta zachowaniem, inny specjalista położy nacisk na ruch i zmysły, a lekarz skupi się na objawach fizycznych lub wynikach badań. Problem z jedzeniem często dotyczy wszystkich tych sfer jednocześnie. Dodatkowo ważne jest, by pomoc polegała nie tylko na pracy z objawami, ale również wspierała funkcjonowanie całego układu nerwowego, który u dziecka z neofobią często jest mocno obciążony. Skuteczny może okazać się jedynie ten program terapii, który uwzględni wszystkie potrzeby pacjenta i będzie dostosowany do jego możliwości i konkretnej sytuacji rodzinnej.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.