Trwa ładowanie...

Soja to podstawa kuchni wegetariańskiej i wegańskiej. Sprawdzamy, czy jest zdrowa

Kuchnia wegańska i wegetariańska cieszy się coraz większym uznaniem. W wielu miastach otwierają się nowe restauracje, które oferują dania roślinne. Niedawno Warszawa została uznana za jedno z ''wegefriendly'' miast na świecie. Wśród przeciwników tego typu żywienia często pojawia się argument o złym wpływie soi, która stanowi jedną z podstaw diety, na zdrowie człowieka. Jak jest w rzeczywistości? Wyjaśniamy.

Zobacz film: "Odchudzasz się? Zrezygnuj z soi"

1. Nie samą soją weganin żyje

Dieta wegańska i wegetariańska, tak jak inne sposoby żywienia, opiera się na zróżnicowanych produktach. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu, w czasach, gdy była nowością w naszym kraju, dostępność produktów zastępujących mięso w diecie była ograniczona. Teraz jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

- To nie jest tak, że osoby na diecie roślinnej jedzą tylko soję i produkty sojowe. Nawet w dyskontach mamy obecnie szeroki wybór produktów roślinnych. Napoje, nie tylko sojowe, ale też migdałowe, kokosowe, ryżowe, które zastępują w diecie roślinnej mleko. Pojawiają się też produkty na bazie innych roślin strączkowych, np. uwielbiany w naszym kraju hummus produkowany z ciecierzycy - tłumaczy Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska, dietetyczka z Dietosfery.

Wśród produktów sojowych najczęściej spotykamy napój sojowy, kotlety do przygotowania w domu, a także tofu. Soję i białka soi znajdziemy również w składzie produktów ''udających mięso'' - parówkach, wędlinie, kiełbaskach. Jak przyznaje dietetyczka, najważniejsze jest zachowanie umiaru.

2. Soja nie może zastąpić mięsa

Popularność wśród wegan i wegetarian soja zawdzięcza bogactwu białka. Wśród przeciwników diety bezmięsnej pojawiają się głosy, że wykluczając produkty zwierzęce z diety pozbawiamy się pełnowartościowego białka.

- Soja na pewno nie jest źródłem pełnowartościowego białka, ponieważ nie zawiera wszystkich aminokwasów. Jest jednak coś takiego, jak białka komplementarne czyli białka, które się wzajemnie uzupełniają. Jeśli w ciągu dnia zjemy różne źródła białka roślinnego, np. strączkowe i produkty zbożowe to aminokwasy w nich zawarte wzajemnie się uzupełnią i będziemy mieć komplet aminokwasów mimo białek niepełnowartościowych. - tłumaczy dietetyczka.

3. Od soi rosną mężczyznom piersi i spada libido

Soja bogata jest w fitoestrogeny, naturalne odpowiedniki hormonów kobiecych. Produkty sojowe zalecane są szczególnie paniom w okresie menopauzy. Zapobiegają ''uderzeniom gorąca'' i łagodzą inne dolegliwości związane z przekwitaniem.

Zawartość fitohormonów w soi również jest argumentem przeciwko jej używaniu, szczególnie przez mężczyzn. Przeciwnicy twierdzą, że od soi mężczyznom rosną piersi, a libido drastycznie spada.

- Kluczem jest tu ilość spożywanej soi. Jeśli dieta mężczyzny opiera się w dużej mierze na produktach sojowych, mogą one negatywnie wpływać na potencję i libido. Mówi się, że mogą też powodować problemy z płodnością. Żeby odczuć negatywne skutku spożywania soi, w przypadku mężczyzn, trzeba by było spożywać jej bardzo duże ilości - mówi Jarzynka-Jendrzejewska.

4. Soja jest genetycznie modyfikowana i fatalnie wpływa na organizm

Soja, podobnie jak inne produkty żywnościowe, może być modyfikowana genetycznie. Szacuje się, że obecnie około 81 proc. światowej produkcji soi opiera się na ziarnie zmodyfikowanym. Znakomita większość wytworzonego w ten sposób produktu kończy jako pasza dla zwierząt hodowlanych.

Choć nie ma rzetelnych dowodów na to, że rośliny genetycznie modyfikowane mają negatywny wpływ na organizm, konsument ma wybór.

- Zgodnie z prawem producent musi poinformować konsumenta, że w składzie produktu znajduje się żywność modyfikowana genetycznie. Jeśli nie chcemy jeść produktów, które opierają się na modyfikowanej soi musimy uważnie czytać etykiety- tłumaczy dietetyczka.

Ekspertka zwraca uwagę na inny problem. W Polsce nie ma ujednoliconego sposobu oznakowania produktów wolnych od GMO. Są oczywiście różne znaczki o tym informujące, ale nie ma jednego symbolu, który by o tym bezpośrednio informował.

5. Alergicy ostrożnie z soją

To, że soja jest produktem zdrowym nie znaczy, że można na niej opierać swoją dietę. Niektóre osoby przechodzące na dietę roślinną dowiadują się o alergii na białka soi. Często idzie ona w parze z alergią na białka mleka. Nie każdy więc może zamienić mleko od krowy na napój sojowy.

Produktów sojowych nie należy się bać. Warto jednak zadbać o zróżnicowaną dietę i nie opierać swojego żywienia tylko na jednym składniku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.