Obniża poziom cholesterolu i koi nerwy. Jak wybrać dobry bób?
Obniża poziom cholesterolu i koi nerwy. Jak wybrać dobry bób?
Polacy niechętnie sięgają po warzywa strączkowe, choć coraz więcej mówi się o ich właściwościach zdrowotnych. Wyjątkiem jest bób, po który ruszamy tłumnie wraz z rozpoczęciem się sezonu. Najlepszy – ten młody, koniecznie świeży. Jak taki wybrać? To wcale nie jest trudne.
Podobnie jak inne warzywa strączkowe bób jest cennym źródłem białka, nie tylko dla osób na dietach roślinnych. Dane Głównego Urzędu Statystycznego jeszcze w 2018 roku wskazywały, że statystyczny Polak zjada niespełna jeden kilogram strączków rocznie, czyli... 18 g dziennie.
Bób, wbrew złej sławie ciężkostrawnych strączków, ułatwia pracę jelit za sprawą błonnika, dzięki białku syci na długo, a w dodatku jest też źródłem węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym.
- W warzywach strączkowych jest także dużo potasu, miedzi, magnezu, więc można powiedzieć, że mają działanie kojące na układ nerwowy – dodaje w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyczka Agnieszka Piskała-Topczewska, założycielka Nutrition Lab.
WIDEO
Jak gotować bób? Sprawdzony sposób na sezonowy przysmak
Ekspertka zaleca zestresowanym, by zamiast innych przekąsek podjadali gotowany bób – dla rozładowania napięcia i uzupełnienia niedoborów magnezu, które pojawiają się przy silnym stresie, a także pogłębiają go.
- Jedzmy więc bez obaw, ale pamiętajmy, że bób, jak wszystkie strączkowe, należy do kategorii produktów dość kalorycznych – uprzedza dietetyczka. Połowa kilogramowego woreczka, w jakie pakowany jest zazwyczaj bób, to ok. 400 kCal.
Bób jest także idealnym produktem dla osób zmagających się ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu. A warto wiedzieć, że ten problem może dotyczyć nawet 60 proc. Polaków.
- Ma działanie obniżające poziom cholesterolu całkowitego oraz trójglicerydów, bo zawiera naturalne statyny – podkreśla ekspertka.
Nie ulega wątpliwości, że po bób warto sięgać – od początku po sam koniec sezonu. A co z tymi, którzy nie mogą znieść intensywnego zapachu, jaki towarzyszy gotowaniu? Ekspertka zdradza pewien trik.
- Ci, którzy czują do bobu niechęć z powodu jego intensywnego i bardzo charakterystycznego zapachu, jakim wypełnia się kuchnia, powinni znać jeden trik. W czasie gotowania bobu wkładamy do garnka naturalny korek od wina. On pochłania cały aromat bobu, który dla większości z nas jest drażniący, a niekiedy całkowicie odbiera apetyt – mówi Agnieszka Piskała-Topczewska.
Najlepiej smakuje młody, świeży bób – intensywnie zielony, jędrny o delikatnym zapachu. Ten późny, "stary" bób jest znacznie bardziej mączysty i choć ma swoich amatorów – to właśnie on najintensywniej pachnie. Wyróżniają go duże, płaski ziarna, widoczne już przez worek foliowy. Amatorzy młodego bobu po prostu powinni na niego polować wraz z rozpoczęciem się sezonu, czyli z pierwszymi dniami czerwca.
Jednak również młody bób może być niesmaczny – zbyt długi czas od zerwania lub wyłuskania bobu ze strąka, długie przechowywanie w szczelnie zamkniętym plastikowym worku – oto główni winowajcy.
Na co zwrócić więc uwagę podczas zakupu bobu?
lekko pomarańczowe czy wręcz brązowe ziarna – takiego bobu nie należy kupować, w zamian szukajmy ziaren jasnozielonej barwy,
korzonek na ziarnku bobu – powinien być zielonkawy lub niemal biały, jeśli ma ciemny kolor, to dyskwalifikuje bób,
mocno zaparowany, napęczniały worek – to oznaka, że bób nie jest świeży, może mieć nieprzyjemny kwaśny smak, a zjedzenie go spowodować nieprzyjemne dolegliwości trawienne.
Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.
Karolina Rozmus
Z Wirtualną Polską związana od 2020 r. Zdobywczyni wyróżnień i nagród w konkursach Dziennikarz Medyczny w latach
2021-2024. Bliska jest jej tematyka zdrowotna, zwłaszcza żywienie i dieta w chorobach oraz choroby
zakaźne. Od 2025 r. wydawca serwisu abcZdrowie.