Trwa ładowanie...

Ryby w supermarketach są rozmrażane. Nowe badania

Świeże ryby z supermarketu wcale nie są świeże. Badania wykazały, że filety i tusze, zanim dotrą do sklepu, leżą w kontenerach nawet 9 dni. Mogą być również wcześniej mrożone.

Zobacz film: "Czy tuńczyk ma w sobie rtęć?"

1. Rozmrażane ryby

Rybom i owocom morza w supermarketach, m.in. w Tesco, przyjrzało się centrum badania żywności Premier Analytical Services. Chodziło o to, by sprawdzić, czy sklepy, w których można kupić ryby, oferują świeże produkty. Okazało się, że sieci, chcąc dłużej utrzymać ryby świeże, decydują się na mrożenie zaraz po ich zakupie.

Taki zabieg chroni filety, tusze i owoce morza przed zepsuciem. Przechowywanie ich jest też zdecydowanie bezpieczeniejsze. Tym, co może budzić kontrowersje jest fakt, że po przywiezieniu towaru do sklepów ryby są układane na lodzie w lodówce, a więc rozmrażane.

Sprawdź także:

Eksperci podkreślają też, że od połowu do momentu przyjęcia ryb do sklepu może minąć nawet 9 dni. W Polsce jest to zapewne jeszcze dłużesz. Jak się okazuje, mrożenie ryb przed sprzedażą nie zawsze negatywnie wpływa na ich jakość. Podczas badania najwięcej wartości odżywczych utrzymały filety z tuńczyka i łososia. Leżały one w lodówce tak długo, jak filety świeże.

Przeczytaj także:

Eksperci przyjrzeli się też zawartości składników odżywczych w rozmrażanych rybach w porównaniu do tych świeżych. Test wykazał, że próbka ryby świeżej zbadana po upływnie 22 godzin od połowu oraz rozmrażany filet przeanalizowany po takim samym czasie od rozmrożenia miały porównywalne wartości odżywcze. Tak było m.in. w sieci Iceland, Tesco, Asda czy Sainsbury's.

Dość długo świeżość zachowały także pstrągi, jednak rekordzistą okazał się łosoś, który bez uszczerbku na jakości może leżeć w lodówce nawet kilka dni.

2. Co na to dietetyk?

O zdanie na temat rozmrażania ryb i praktyk supermarketów zapytaliśmy dr Krystynę Pogoń, dietetyka i technologa żywienia.

- Badania nie dowodzą niczego nadzwyczajnego. To co jest dla nas w tym ciekawego - to to, że autorzy porównywali te same ryby jeżeli były w sklepie świeże lub rozmrożone. I tu wyniki są zaskakujące - okazuje się bowiem, że ryby rozmrożone były ogólnie lepsze jakościowo i bardziej trwałe niż te surowe - przyznaje dr Krystyna Pogoń.

Ekspertka podkreśla, że w Polsce w sklepach sprzedających ryby często zdarzają się takie, które są rozmrożone. - Sklep ma obowiązek zawsze taką rybę specjalnie oznaczyć (często obok nazwy pojawia się symbol śnieżynki). Dotyczy to zwłaszcza gatunków nietrwałych jak halibut czy makrela. Jak pokazują te badania nie należy się przed takimi rybami wzbraniać - choć jeżeli mamy możliwość to możemy je też kupić zamrożone i rozmrozić sami w domu - dodaje ekspertka.

- Trzeba jednak wziać pod uwagę to, że romrożonej ryby nie wolno ponownie zamrażać, jeżeli więc kupimy za duży w danym momencie kawałek nie możemy go przechować w domowej zamrażarce - dodaje Emilia Kołodziejska, dietetyk.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.