Trwa ładowanie...

Smalec nie taki zły, jak go malują? Poznaj powody, dla których nie powinniśmy się go bać

To na nim opiera się polska kuchnia, a nasze babcie zawsze w lodówce miały jego zapas. Smażyły na nim kotlety, robiły zasmażki, smarowały nim chleb i robiły okrasę na pierogi. Teraz jednak w dobie mody na dania fit, smalec niemal zniknął z naszych lodówek. Straszono nas jego wysoką kalorycznością i tym, że podnosi poziom cholesterolu we krwi. Czy słusznie? Niekoniecznie.

Zobacz film: "Bezmięsny mięsny, czyli wędliny dla wegetarian"

Smalec to tłuszcz, który otrzymujemy z wytopienia tkanki tłuszczowej zwierząt. Najczęściej sięgamy po tłuszcz wieprzowy, gęsi lub kaczy. Kiedy zastygnie, w konsystencji przypomina białe masło. Czarny PR sprawił, że z chęcią zaczęliśmy go zastępować olejem, oliwą z oliwek czy olejem kokosowym.

Niektórzy dietetycy i lekarze oskarżają go o to, że negatywnie wpływa na nasz zdrowie. Od kilkudziesięciu lat winiony jest za miażdżyce, zawały serca i udary mózgu. Okazuje się jednak, że zupełnie niepotrzebnie go unikamy, zwłaszcza, że może pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie.

1. Jest stabilny termicznie

Smalec należy do tłuszczów stabilnych termicznie, co oznacza, że podczas obróbki termicznej nie wytwarza szkodliwych dla zdrowia substancji rakotwórczych i wolnych rodników, które mogą obracać się przeciwko komórkom, w których powstają, prowadząc do rozwoju wielu chorób. Ze względu na pojedyncze wiązania między cząsteczkami, nie jełczeje, jak to jest w przypadku masła czy oliwy z oliwek. Jest więc dużo trwalszym tłuszczem i dużo lepiej nadaje się do smażenia.

2. Zawiera kwasy jednonienasycone

Przeciwnicy smalcu boją się tego, że dominują w nim szkodliwe kwasy nasycone. Tymczasem w jego składzie dominuje kwas oleinowy, który należy do grupy kwasów jednonienasyconych, czyli tych, których najwięcej jest chociażby w oliwie z oliwek.

Niestety niektórzy z nas wciąż boją się tłuszczu w diecie i starają się obniżyć jego ilość do minimum. Zapominamy, że bez tłuszczu nasz organizm nie będzie w stanie wchłonąć witamin, takich jak A, E, D i K. Bez nich nie będzie też prawidłowo pracował nasz układ krążenia oraz układ odpornościowy. Tłuszcz nie jest więc taki straszny jak go malują.

Zobacz także:

3. Ma niską zawartość cholesterolu

Wbrew pozorom, w smalcu nie znajdziemy dużych ilości cholesterolu. O dziwo, w 100 g produktu znajdziemy jedynie 90 mg cholesterolu. To niemal 2 razy mniej niż w tak lubianym przez nas maśle. Wysokie stężenie cholesterolu sprawia, że produkt w trakcie obróbki termicznej, co jak już wiemy prowadzi do produkcji substancji rakotwórczych.

4. Jest tani

Jeśli myślisz o najtańszym tłuszczu do smażenia, trudno będzie znaleźć któryś w niższej cenie. Za 200 g tego tłuszczu zapłacimy ok. 2 zł. W porównaniu do kosztującego obecnie 7 zł masła czy oliwy z oliwek, za którą musimy zapłacić 20 zł, to naprawdę niewiele.

Zobacz także:

Przychodzi z pomocą, gdy inne metody zawodzą. Powinna go mieć każda mama

Smalec ceniony jest także za swoje walory smakowe. Niektórzy kucharze nie wyobrażają sobie przygotowywania potraw kuchni polskiej, takich jak tradycyjnego schabowego, bez użycia smalcu.

Czy należy więc bać się tak negatywnie ocenianego smalcu? Nie, ale warto pamiętać, że tak jak w przypadku innych produktów liczy się umiar. Jeśli będziemy stosować go do przygotowywania każdego posiłku, z pewnością nasz organizm da nam o tym znać w postaci dodatkowych kilogramów.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.