Trwa ładowanie...
BioStat dla WP. Tak piją Polacy podczas pandemii. Dane mówią same za siebie

BioStat dla WP. Tak piją Polacy podczas pandemii. Dane mówią same za siebie

Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat we współpracy z abcZdrowie zrealizowało sondaż dotyczący spożycia alkoholu podczas pandemii przez Polaków. Polacy piją na potęgę, ale co niepokoi bardziej - to coraz młodsi ludzie, którzy nie chcą przyznać się do problemu. Eksperci wskazują, że to nie tylko wina pandemii, ale też znak naszych czasów.

Zobacz film: "Cztery symptomy, które mogą świadczyć o tym, że masz problem z alkoholem"

spis treści

1. Jak często Polacy w czasie pandemii piją alkohol?

Choć w czerwcowym sondażu ograniczenie lub całkowitą zrezygnację z alkoholu w czasie pandemii COVID-19 zadeklarowało niemal 23 proc. ankietowanych, to do picia większych ilości alkoholu przyznało się niemal 11 proc. Polaków.

W sondażu lipcowym 45,9 proc. pijących ankietowanych przyznało, że sięga po napoje alkoholowe kilka razy w miesiącu, a 28,2 proc. kilka razy w tygodniu. Codziennie pije alkohol 4,1proc. uczestników badania, a 21,7 proc. raz w miesiącu lub rzadziej.

Niemal połowa ankietowanych sięga po napoje alkoholowe kilka razy w miesiącu
Niemal połowa ankietowanych sięga po napoje alkoholowe kilka razy w miesiącu (BioStat)

- Te statystyki mają związek z pandemią. Pamiętajmy, że nadużywanie jakichkolwiek substancji nie jest wyabstrahowane z kontekstu społecznego. Wzrost odsetka pijących alkohol zależy od tego, jak wyglądają sytuacje społeczne, ekonomiczne respondentów. Ale biorąc pod uwagę kontekst kulturowy, te wyniki nie są mimo wszystko pesymistyczne. Pandemia jest sytuacją trudną, spodziewałam się gorszych wyników – powiedziała w rozmowie z WP abcZdrowie dr Maria Banaszak, certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień, Terapeuta Uzależnień w Stowarzyszeniu Monar.

Zdaniem mgr Edyty Szafran, certyfikowanej specjalistki psychoterapii uzależnień, czas pandemii mógł uwypuklić problem alkoholu u wielu osób.

- Pracuję jako praktyk i do mnie trafiają osoby, które w czasie pandemii zwiększyły ilość wypijanego alkoholu. Jeżeli ktoś miał problem przed pandemią – pił sporo, miał początkową fazę uzależnienia, to pandemia nasiliła objawy i wpłynęła na ilość wypijanego alkoholu. Przed pandemią ci ludzie jakoś chodzili do pracy, pili, ale destrukcja wynikająca z picia alkoholu nie była duża. W momencie zamknięcia w domu czy pracy hybrydowej to się nasiliło – pili więcej i pojawiały się pierwsze ciągi alkoholowe, zdarzały się wpadki, że nie byli w stanie pracować nawet zdalnie – wyjaśnia ekspertka.

2. Ile alkoholu Polacy wypijają jednorazowo?

44 proc. ankietowanych za jednorazową dawkę alkoholu przyjmuje 2 piwa, 2 kieliszki wina lub 100 ml wódki. Nieco mniej, bo 39 proc. Polaków przyznało, że jednorazowo wypija 1 piwo, 1 kieliszek wina czy 50 ml wódki.

17,1 proc. ankietowanych jednorazowo wypija równowartość 5 piw lub 1 butelki wina, lub 200 ml wódki.

Najwyższy odsetek spożywających duże ilości alkoholu odnotowano w grupie pijących codziennie
Najwyższy odsetek spożywających duże ilości alkoholu odnotowano w grupie pijących codziennie (BioStat)

- Nie ma takiej dawki alkoholu, która byłaby bezpieczna. W skrócie można powiedzieć: nie rzecz w tym, ile i jak często, rzecz w tym, dlaczego i czy można przestać. Czy chodzi o regulowanie emocji, zabijanie nudy, leczenie lęków, stresu – to wszystko jest picie ryzykowne, które może zamienić się w uzależnienie – mówi mgr Szafran.

- Powszechnie podczas wywiadu pacjenci nie przyznają się do picia lub znacząco zaniżają ilości spożywanego alkoholu, co utrudnia postawienie diagnozy i zaplanowanie właściwego leczenia. Leczymy objawy, a nie przyczynę, która ma w tym przypadku głębszą psychiczną warstwę. Wsparcie psychologiczne ma tu decydujące znaczenie, a tego w wielu przypadkach brakuje - wyjaśnia Szymon Bogusławski specjalista neurolog z przychodni Medic-r z Poznania.

Osoby sięgające po napoje alkoholowe okazjonalnie – raz w miesiącu lub rzadziej – jednorazowo spożywają jedno piwo, kieliszek wina lub wódki.

Większą skłonność do wypijania jednorazowo większych ilości alkoholu mają mężczyźni. Kobiety ograniczają się zwykle do jednego piwa czy też kieliszka wina (47,6 proc.) lub najwyżej dwóch (41,5 proc.).

3. W jakich okolicznościach Polacy piją alkohol w czasie pandemii?

Uczestnicy sondażu deklarowali, że najczęściej pijemy alkohol w trakcie spotkań ze znajomymi (62,5 proc.). Niemal co drugi ankietowany (48,8 proc.) przyznaje, że robi to z partnerem lub partnerką, a niemal co trzeci (32,5 proc.) pije samotnie.

(BioStat)

- Wyobraźmy sobie, że jesteśmy sami ze sobą, odizolowani od innych, pełni stresu. Ten alkohol pomaga, daje ulgę i skraca czas. Niewychodzenie, niespotykanie się z ludźmi – siedzimy sami ze swoimi emocjami w czterech ścianach i to może skłaniać do picia alkoholu – tłumaczy zjawisko picia w samotności Edyta Szafran.

Jeśli chodzi o miejsce spożywania alkoholu, to w pandemii więcej osób pije w domu – z 61,9 proc. do 78,9 proc., a mniej u znajomych czy w barze.

- Siedząc cały czas w domu pili z nudów, czasami nawet codziennie – mówi o swoich pacjentach psychoerapeutka Edyta Szafran.

Z kolei dr Banaszak tłumaczy, z czego może wynikać to zjawisko:

- Daliśmy sobie przyzwolenie na picie alkoholu w domu, ale też przed pandemią mogliśmy spotykać się, robiąc jednocześnie inne rzeczy. Teraz co najwyżej siedzimy u siebie w domu i to powoduje, że alkohol staje się sposobem na spędzanie czasu.

4. Z czym Polacy kojarzą alkohol w dobie pandemii?

Niemal dwie trzecie (64 proc.) pijących Polaków łączy spożywanie alkoholu z relaksem i odprężeniem, natomiast więcej niż co trzeci (36,8 proc.) pije dla odreagowania stresu i problemów, zaś 34,3 proc. traktuje alkohol jako formę oderwania od codziennych problemów.

Niemal dwie trzecie pijących Polaków łączy spożywanie alkoholu z relaksem i odprężeniem
Niemal dwie trzecie pijących Polaków łączy spożywanie alkoholu z relaksem i odprężeniem (BioStat)

- Zawsze tak było, nie łączyłabym tego z pandemią. Pandemia stworzyła warunki stresujące, izolujące itd., to mogło tylko nasilić to zjawisko, ale nie jest to niczym nowym. Po co pijemy? No właśnie po to. Problem polega na tym, że niektórzy piją alkohol rozsądnie, ale też lepiej sobie radzą z emocjami czy frustracją, a inni mają niski poziom frustracji – tłumaczy mgr Szafran.

Z kolei dr Banaszak zwraca uwagę, że alkohol jest dla pijących często sposobem na nudę czy spędzanie wolnego czasu:

- Pandemia wycięła wiele możliwości spędzania wolnego czasu i dodatkowo spowodowała wiele sytuacji stresujących czy lęku, a pamiętajmy, że dodatkowo Polska kulturowo jest krajem, w którym alkohol jest remedium na wszystko. Pijemy na sukcesy, na porażki, na nudę - wyjaśnia.

5. Czy Polacy się upijają i kiedy zaprzestają picia?

46,7 proc. spożywających alkohol Polaków twierdzi, że nie zdarza im się upijać. Do sporadycznego upijania przyznaje się 38 proc., natomiast 13,4 proc. wskazuje na upijanie "od czasu do czasu". 2 proc. nadużywa alkoholu często.

Codziennie odsetek upijających się często
Codziennie odsetek upijających się często (BioStat)

W grupie osób pijących alkohol codziennie odsetek upijających się często wynosi aż 22,7 proc., natomiast od czasu do czasu 38,6 proc.

Wyraźnie częściej upijają się osoby w wieku od 18 do 49 lat, z czego w sumie najwięcej upijających się często lub "od czasu do czasu" odnotowano wśród najmłodszych respondentów w wieku od 18 do 29 lat (w sumie 21 proc.), a także w wieku od 30 do 39 lat (w sumie 20,6 proc.) oraz w wieku od 40 do 49 lat (w sumie 16,9 proc.).

- Wchodzenie w dorosłość jest często czasem, kiedy ludzie przekraczają pewne granice. Później natomiast alkohol pojawia się w sytuacjach społecznie, choć nie z takim nasileniem. W wieku, kiedy jesteśmy aktywni zawodowo, zakładamy rodziny, jest też dużo większy poziom stresu, pędu, napięcia, co może być przyczynkiem do odreagowania w postaci upijania się – mówi dr Banaszak.

Obie ekspertki przyznają, że zjawisko wzrostu spożycia alkoholu wśród Polaków raczej jest znakiem czasu, a pandemia je dodatkowo nasiliła.

- Zjawisko się nasila, to jest jakiś obraz naszych czasów. To kwestia dostępu do alkoholu, który w Polsce jest na wyciągnięcie dłoni – podkreśla Edyta Szafran.

Z kolei dr Banaszak dostrzega jeszcze jedną przyczynę wzrostu spożycia trunków w Polsce.

- Coraz więcej czasu spędzamy w mediach społecznościowych, szukając relacji, a znajdując ich fantomy, coraz większa jest też presja ekonomiczna, a pandemia to wszystko po prostu wzmocniła – podsumowuje psychoterapeutka z Monaru.

Sondaż "Zdrowie Polaków podczas pandemii SARS-CoV-2 – spożycie alkoholu" został przeprowadzony od 15 do 25 lipca 2021 roku przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat® metodą CAWI na grupie 1067 pełnoletnich Polaków, którzy zadeklarowali spożywanie alkoholu, reprezentatywnej ze względu na płeć i wiek.

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.