Sery nie zawsze są zdrowe. Zwróć uwagę na skład

Ser to bardzo dobre źródło wapnia i białka. Jego gatunki i rodzaje różnią się technologią produkcji, pochodzeniem, czasem dojrzewania i konsystencją. Mają niepowtarzalny smak i aromat.

Sery wytwarzane są z mleka krowiego, owczego i koziego. Nie sposób wspomnieć o wszystkich jego gatunkach. W samej Francji jest ich podobno tyle, ile dni w roku.

Dietetycy ostrzegają jednak, że sery nie dla wszystkich są wskazane, choćby z uwagi na wysoką zawartość tłuszczu i soli. Producenci często również wzbogacają swoje produkty szkodliwymi dla zdrowia konserwantami.

Przeczytaj również: Masz chore serce? Nie używaj tego popularnego tłuszczu

Agnieszka Gotówka

1 z 6Ser mozzarella a dieta odchudzająca

Mozzarella to podpuszczkowy ser wywodzący się z Włoch, niedojrzewający. Ma delikatny smak i kremową konsystencję, stąd stanowi doskonały dodatek do sałatek. Może też być lekką przekąską, zwłaszcza w duecie z pomidorami.

Produkt najczęściej dostępny jest w postaci większych lub mniejszych kulek w serwatkowej zalewie. Jest to ser stosunkowo tłusty, zawiera ok. 300 kcal w 100 g. Nie jest więc wskazany w diecie tych osób, które dbają o swoją sylwetkę lub chcą pozbyć się nadmiaru zbędnych kilogramów.

Ze względu na wysoką zawartość tłuszczy nasyconych ser mozzarella z ostrożnością powinny spożywać pacjenci z chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, której często towarzyszy otyłość.

Dyskomfort po jego spożyciu mogą ponadto odczuwać osoby zmagające się z zespołem jelita drażliwego.

2 z 6Ser feta a nadciśnienie tętnicze

123RF
123RF © 123RF

Oryginalna grecka feta jest niezwykle zdrowa. To bogactwo witamin z grupy B oraz składników mineralnych: wapnia, sodu, fosforu i selenu.

Feta to nic innego jak odciśnięty twaróg z mleka owczego z dodatkiem koziego. Produkt konserwowany jest w solance.

Większość serów feta oferowanych w polskich sklepach to jednak podróbki produkowane z mleka krowiego. Ich smak i kształt nieco różni się od oryginalnego produktu.

Jeśli jednak uda się nam kupić fetę dobrej jakości, pamiętajmy, by sięgać po nią z rozwagą. Stanowi bowiem źródło sodu i tłuszczów nasyconych, które to składniki nie są wskazane w diecie osób z nadciśnieniem tętniczym.

3 z 6Serki topione i homogenizowane

Produkty te są często spulchniane azotem. W ich wersjach smakowych wiele jest barwników, konserwantów i aromatów.

Nieciekawy skład mają również serki dla dzieci, w których znaleźć można dodatek cukru lub syropu glukozowo-fruktozowego. Lukrowane groszki, często dołączane do tego rodzaju produktów, to również nie najlepszy pomysł na deser dla kilkulatka.

Substancje słodzące dodawane do serków podnoszą poziom neuroprzekaźników: dopaminy, serotoniny, noradrenaliny i adrenaliny. Powoduje to duże wahania insuliny we krwi, co z kolei prowadzi do nadpobudliwości, rozdrażnienia, rodzi problemy z koncentracją.

Przeczytaj również: Uzależnia silniej niż kokaina? W nałóg popadają nawet dzieci

4 z 6Tłuszcz w serze – szkodliwy czy nie?

123RF
123RF © 123RF

Statystyczny Polak każdego roku zjada ponad 6 kilogramów sera. Powinniśmy więc zadbać o to, by kupować jedynie produkt dobrej jakości. Wówczas w umiarkowanych ilościach można sięgać po ten przysmak nawet wówczas, gdy jesteśmy na diecie odchudzającej.

Obecne w serach tłuszcze nasycone przysparzają im złej sławy. Ostatnie doniesienia naukowców z Uniwersytetu Cambridge dowodzą jednak, że spożywanie produktów mlecznych może przyczynić się do wzrostu "dobrego” cholesterolu w organizmie.

5 z 6Produkt, który udaje ser

123RF
123RF © 123RF

"Ser” to nazwa chroniona. Producent ma prawo jej użyć tylko wówczas, gdy jego wyrób w 100 proc. wykonany jest z mleka. Jeśli dodał do niego choćby tłuszcz roślinny, wówczas jego produkt staje się seropodobny.

Przepisy te jednak udaje się niektórym obejść, np. poprzez użycie określeń wskazującej na rodzaj: "morski”, "gouda”, a przy pominięciu nazwy "ser”.

– W takich produktach znaleźć można niepożądane składniki, np. konserwanty (np. azotan sodu, E251), stabilizatory (np. polifosforany, E452), emulgatory, regulatory kwasowości, tłuszcze roślinne, soję i mleko w proszku. Spożywanie ich w nadmiarze jest niekorzystne dla zdrowia, zwłaszcza dla dzieci – mówi Emilia Kołodziejska, dietetyk.

Przeczytaj również: Toksyczne konserwanty? Oto, co oznaczają symbole na opakowaniach

6 z 6Ser bronią w walce z próchnicą?

123RF
123RF © 123RF

Według ostatnich doniesień w profilaktyce chorób dziąseł pomaga żółty ser. Zjedzony pod koniec posiłku wspomaga produkcję śliny i zabija bakterie, jak również zawiera wapń, korzystny dla kości i zębów.

By zatem cieszyć się zdrowym i pięknym uśmiechem warto kilka razy w tygodniu włączyć do diety dobrej jakości ser.

– W jego składzie znajdować się powinny jedynie: mleko, bakterie kwasu mlekowego, podpuszczka i sól. Nieszkodliwe składniki to również chlorek wapnia (E509) oraz barwnik annato (E160b) – podpowiada Emilia Kołodziejska, dietetyk.

Najlepiej kupować sery na wagę, a jeśli skład nie jest widoczny, należy poprosić sprzedawcę o jego okazanie.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie