Trwa ładowanie...

Nowalijki. Czy są szkodliwe dla zdrowia?

Wraz z nadejściem wiosny Polacy bardzo chętnie sięgają po nowalijki, czyli świeże, młode warzywa. - Pochodzą często z upraw, które mają w sobie wiele sztucznych nawozów, aby przyspieszyć wzrost plonów - ostrzega dietetyczka. Czy to oznacza, że powinniśmy z nich całkowicie zrezygnować? Nie do końca.

spis treści

1. Wiosenne niedobory

Dietetycy i lekarze wciąż przypominają o pięciu porcjach świeżych warzyw i owoców dziennie. Zimą na naszym stole najczęściej pojawiają się produkty z importu, mrożonki czy dostępne cały rok marchew, buraki oraz seler. W tym okresie chętniej też sięgamy po sycące, rozgrzewające dania niż chrupiemy świeże warzywa. Skutkiem mogą być niedobory.

Zobacz film: "Nowalijki. Po te warzywa sięgamy wczesną wiosną. Czy warto?"

- Co ma wspólnego awitaminoza z wiosną? Otóż po okresie jesienno-zimowym organizm człowieka bardzo często zmaga się z licznymi niedoborami wynikającymi z dwóch głównych przyczyn: braku promieni słonecznych oraz diety zdecydowanie mniej urozmaiconej i uboższej w składniki mineralne i witaminy – przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska, specjalistka medycyny rodzinnej, członkini Polskiego Towarzystwa Żywieniowego, założycielka Instytutu Medycyny Integracyjnej Arcana.

Skutkiem tego jest przemęczenie, osłabione włosy i paznokcie, poszarzała cera. Zauważają je nawet osoby, które starają się hojnie korzystać z tych warzyw i owoców, które nawet w sezonie zimowym są łatwo dostępne. Dlaczego?

- Ponieważ warzywa i owoce, którymi żywimy się cały rok, w czasie przechowywania tracą swoje wartości odżywcze. Nasza dieta siłą rzeczy jest mniej bogata w witaminy i minerały. Nie da się ukryć, że to właśnie ze świeżych warzyw i owoców czerpiemy najwięcej składników odżywczych – przyznaje ekspertka.

Stąd wielu z nas czeka na pierwsze wiosenne dary natury, nazywane nowalijkami. Są nie tylko smaczne, ale kuszą też obietnicą witamin i składników mineralnych.

2. Nowalijki – czym są?

Wiosną chętnie sięgamy po nowalijki
Wiosną chętnie sięgamy po nowalijki (Pixabay)

Nowalijki to młode warzywa, które można podzielić na pochodzące z upraw szklarniowych oraz warzywa z gruntu. Te pierwsze pojawiają się już na przełomie marca i kwietnia – szczypiorek i cebula, sałata, rzodkiewka, botwinka czy szczaw. Są też najbardziej przez nas wyczekiwane.

- Oczywiście żyjemy w czasach, kiedy cały rok możemy jeść prawie wszystkie warzywa i owoce, jednak te sezonowe zawsze cieszą się największą popularnością. Niestety, tutaj musimy bardzo uważać i wykazać się zdrowym rozsądkiem, ponieważ młode warzywa, oferowane wczesną wiosną, trudno nazwać zdrowymi – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Patrycja Zabrzeska, trener personalny, psychodietetyk i dietetyk w Rukola Catering Dietetyczny.

Uprawy szklarniowe sprawiają, że plony są dorodne i nie zagrażają im w takim stopniu szkodniki czy chwasty, ale jednocześnie mają mniejszy dostęp do światła, a także mogą zawierać sporo dawkę pestycydów. Szybki wzrost gwarantują im środki chemiczne, które zawierają saletrę, azot czy sole amonowe. Badania dowiodły, że przedostają się one do najwcześniejszych wiosennych warzyw, a co za tym idzie – także do naszych organizmów.

- Nowalijki pochodzą często z upraw, które mają w sobie wiele sztucznych nawozów, aby przyspieszyć wzrost plonów. Nowalijki, które mają przyspieszony wzrost i rosną krótko, mają zdecydowanie mniej substancji odżywczych niż dojrzałe warzywa i owoce letnie. Zawierają też mniej witaminy C czy bioflawonoidów, które zwalczają wolne rodniki oraz hamują procesy starzenia się komórek – mówi ekspertka.

- Oprócz tego mogą zawierać szkodliwe substancje jak azotyny, które spożywane w dużych ilości mogą negatywnie wpływać na nasze zdrowie: nasilać alergie, uszkadzać komórki, a nawet powodować rozwój nowotworów - dodaje.

Co więcej, w nowalijkach mogą znaleźć się także metale ciężkie, takiej jak kadm, ołów czy rtęć. Dietetyczka uspokaja jednak, przyznając, że po nowalijki możemy sięgać, ale z umiarem.

- Traktujmy nowalijki bardziej jako dodatek do pożywienia, a nie danie główne. Dobrze byłoby je porządnie umyć i wypłukać oraz przechowywać tak, aby miały dostęp do powietrza – mówi Patrycja Zabrzeska. - Pamiętajmy, że nowalijki, możemy również sadzić sami. Wtedy mamy duży wpływ na ich jakość, smak i brak negatywnych dodatków - podsumowuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Wiosną chętnie sięgamy po nowalijki
Wiosną chętnie sięgamy po nowalijki (East News)
Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.